Artur Groszkowski napisał(a):
Nie zgodze sie z tym wszystkim, tak samo ja bym mogl wziasc swojego brata na podest, stanac za nim i nagle okazaloby sie ze zajal jakies dobre miejsce w IC-8T i bym tlumaczyl ze tylko stalem i podpowiadalem. Skoro mlodemu dobrze szlo i objechal kilku zawodnikow to dlaczego pozniej jest napisane ze "na takim etapie co jezdzi zostal by zdyskwalifikowany...". Wiec kto wiecej jezdzil tym modelem i kto chcial wygrac? Syn czy Tata.
Arturku, zaczynaleś jak mialeś 12 lat, Twój ojciec wlożyl wiele serca w Twoje hobby i gdybyś mial 7 lat i byl w podobnej sytuacji to ja sam stanąlbym za Tobą żeby Ci pomóc. Nie o to jednak chodzi. Czy formą adekwatną do zaistnialej sytuacji byla dyskwalifikacja 7 letniego chlopca z M.P.? Czy wszystkie inne sankcje zostaly wyczerpane?
Skoro aż tak bardzo chcecie żeby zawody off-road byly traktowane profesjonalnie to ilu zawodników jak wcześniej napisalem bylo ukaranych za jazdę poza torem, wlączanie nadajników, zchodzenie z podestu w trakcie trwania wyścigu, tankowania modelu poza miejscem do tego wyznaczonym, wchodzeniu na strefę serwisową itd, itd. Nie wspomnę już o niesportowym zachowaniu wobec innych zawodników na torze i poza nim. Wiele jeszcze i wielu z Was musi sie nauczyć, zacznijcie od pilnowania siebie a nie karania mlodego 7 latka który bardziej chce jak może. Czy tem mlodzian odebralby komuś z was tytul MP?
Przeciez to jest przyszlość waszych klas , mlody narybek bez którego jesteście niczym bo na starych koni nikt kasy nie będzie wykladal.
Regulamin - tak , ale z rozsądkiem i karanie adekwatne do przewinienia.
Wojtku, jest taka klasa dla Twojego syna, pierwszy nie będzie od razu , ale nauczy sie jazdy po prostej drodze i nikt nie będzie się go czepial bo nie umie jeżdzic - klasa 540. Gwarantuję Ci że znajdzie się wiele osób którzy chetnie pomogą Twojemu synowi i nawet gdy zajmie zaszczytne ostatnie miejsce to wróci do domu z uśmiechniętą twarzą- bo o to tutaj chodzi.