Dla mnie zawody od strony sportowej kompletna porażka, jednak jeśli chodzi o pozostałe aspekty to jak zwykle super

Z tych plusów, które odczułem najbardziej to świetna nawierzchnia toru - już pod koniec eliminacji był ładnie nagumowany. Druga sprawa to sprawne sędziowanie zawodów - bez obsuw, wszystko zgodnie z rozpiską, jak widać 2 minuty przerwy pomiędzy biegami spokojnie wystarczają, jedni wchodzą, drudzy schodzą, jest dyscyplina i tak powinno być zawsze
Jednak cały czas kuleje serwis, nie mówię tutaj o frekwencji, ale jak ktoś już na tym torze stoi, to robi to w konkretnym celu. Tor w środkowej części co prawda nie sprzyjał serwisowaniu, ale niektórzy na prawdę przechodzili samych siebie. Myślę, że większość z nas wie, w którą stronę jedziemy, że modelu nie stawia się na najeździe hopy tylko za nią, nie rzuca się go pod koła drugiemu modelowi, że nie trzeba koniecznie przepuścić wszystkich jadących po prostej, tylko czasami jest luka żeby szybko przeskoczyć, że jak przewrócą się 2 modele jeden po drugim to najpierw podnosi się ten pierwszy itp. itd. Wiadomo, że 'było się nie przewracać', ale czasami się zdarzy i większość z nas wie jak to wygląda stojąc na górze. Nie zwalam oczywiście niczego na serwisantów, tylko na moje zacięte serwo palca miejscami, ale leżeć po 8-10s przed człowiekiem, który zbiera się do tego modelu w tempie mojego 2010 w sobotę jest niefajnie.
Jeszcze raz gratulacje dla sędziego za sprawne przeprowadzenie zawodów oraz króla Juliana za sprawne organizowanie swoich poddanych
Do zobaczenia w NT
