|
Andrzej, dobór przełożenia to dość indywidualna sprawa i tu powinieneś się zdać głównie na własne odczucia.
Najpierw oceń jak z prędkością maksymalną. Jest zasada, że podwozie powinno osiągnąć maksymalną prędkość w połowie najdłuższej prostej na torze.
Potem przebieg momentu obrotowego. Pomijając ustawienia regla, jeśli czujesz, że potrzebujesz bardziej agresywnego modelu, szybciej tracącego przyczepność, zejdź w dół z atakiem. Poprawienie momentu za pomocą ataku, jest dobrym rozwiązaniem, jeśli nie chcemy przesadzić z ustawieniem punchu w reglu. Wiadomo, że zbyt wysoki punch będzie miał bezpośredni wpływ na pobierany prąd z pakietu, czyli jego żywotność i temperaturę.
Temperaturę całego combo tez możemy brać pod uwagę, choć tu uważam, że więcej jesteśmy wstanie ugrać ustawieniami ESC. Tak, jak rozmawialiśmy na zawodach, ja w tym roku zaczynałem od jeżdżenia na układzie: niski timing, większy atak. Rezultat był znakomity, jazda była dość płynna, a temperatury przy podobnych prędkościach maksymalnych miałem śmiesznie niskie po biegu w porównaniu do innych zawodników na mniejszych atakach.
Na ostatnich zawodach, ustawiłem już regiel minimalnie agresywniej, większy punch i timing przy tym samym ataku. Temperatura podskoczyła tylko o parę stopni. Poczułem się trochę pewniej na torze, więc potrzebowałem trochę szybkości i większego „dołu”. Żeby lepiej skakało się sekwencje 2+2 lub 3+1 na torze MC.
Zamów kilka ataków, wiadomo, że część z nich może nigdy nie zostać zamontowana (poza testami), ale może się okazać, że przeskok o jeden ząb w dół, czy górę może się przydać. Ja miałem u siebie ataki od 11T do 16T i przynajmniej po dwóch sezonach wiem, że niczego poniżej 15T nie musze nigdy kupować, czy to w buggy, czy truggy. Ja u siebie aktualnie mam 16/40.
_________________ były spaliny, były konwersje, były tragusy, były bagusy, teraz nie ma nic. No może młody czymś pojeździ Pozdrawiam, Marek Kiełbusiewicz
|