Ciąg dalszy moich dywagacji na temat aut RC.
O Vandalu dowiedziałem się od autora tego temat, ale na innym forum, oczywiście podpaliłem się na myśl o tanim 4x4 o całkiem fajnych osiągach. Potem czytałem więcej i więcej i na pierwszy plan wyszedł Firestorm. Ale, firek to 2wd a vandal 4x4, a to mi bardziej pasuje. Znowu pojawiły się wątpliwości. Część z nich została rozwiana w tym wątku -
viewtopic.php?f=24&t=74221&start=90 . Część - nie.
Porównując mocno budżetowe (do ok 1k zł) wersje pierwszych modeli RC, co jest najbardziej korzystną opcją wg Was? Szukam czegoś do bashingu, więc model będzie głównie widział piach, żwir i hopki:
Firek flux używany, coś jak
http://allegro.pl/ShowItem2.php?item=55 ... st-visited, całość wyniesie ok 700zł + dojdzie koszt nowych opon, wiec ok 800 powinno wyjść.
Firek Flux 2015, używany (
http://olx.pl/oferta/hpi-e-firestorm-fl ... 7222bea3e9 - cena do negocjacji). Ten różni się od poprzedniego ESC, silnikiem i pakietem dodatkowych części, jak wheelie bar i inne *****)
Vandal (nowy, z kitu) w setupie:
Vandal Kit 9382000001
combo z silnikiem 4250kV: 9192000064 (kit do 4000kv niby przeznaczony ale powinien dac rade)
2x Turnigy 5000mah, 60c: T5000.2s.60HC
serwo 10kg, 0.12s: 616DMG-HS
Aparatura: 9572000001-0, albo tańsza wersja, za 18 eurasów - nie mam wielkich wymagań.
+ dodatkowo komplet kół z oponami kupiony w PL
Zestaw Vandala wyszedł niecałe 1000zł. Sorki za product ID, ale nie można wklejać linków do HK bezpośrednio.
Za 1000zł lub mniej można też dostać używane HPI Bullet Flux w dobrym stanie, więc też 4x4, jakościowo chyba lepszy niż Vandal i ciut taniej + części dostępne bez problemu w PL a to duży plus.
Tak w ogóle, zakochałem się w Savage X, ale używki spalinowego nie bedę brał a wydawanie ponad 2 klocków na pierwszy model nie bardzo mi się uśmiecha.