Myślę że 1200 to jest na razie wszystko co mogę przeznaczyć.
A nie wiem czy dałbym sobie rade z docieraniem i ustawianiem silnika, chociaż to w sumie nie jest wielka filozofia.
Myślałem nad Bają, ale jest droga... a nie opłaca się kupować chyba savage 5T.
Ten savage X powinien być doskonałą alternatywą ceny do jakości, oraz tego co będę po nim oczekiwał. Taką mam nadzieje

Ale zawsze warto pytać się o alternatywę, jest tu kilku doświadczonych modelarzy

.
A co do terenu, to jest w moich okolicach kilka miejsc, gdzie można pojeździć, czasem mój elektryk jest na nie za słaby. A koło domu nie mogę jeździć nawet elektrykiem bo interesują się nim wszystkie psy i skamlą nie do zniesienia, także pozostaje tor malinka, żwirownia, no i las

.
Jeżeli ktoś ma jeszcze jakieś propozycje, lub uwagi to proszę pisać.