Szczerze mówiąc jak zobaczyłem cenę tego Kyosho to trochę się załamałem, bo było to trzy tygodnie po zakupie VRX-1. No ale cóż, to są niemieckie sklepy i je stać na zrobienie takich promocji (prawie 50%). Pytałem o niego, bo próbowałem do niego przekonać brata, który uparł się na Inferno VE, ale cały czas go powstrzymuje cena aku i ładowarki, które musiałby kupić, żeby pojeździć porównywalnie tyle czasu co nitro. Mi pozostaje mieć nadzieję, że uda mi się dojść do ładu z dyframi w moim VRX i wypale nim jeszcze trochę paliwa. Spróbuję Waszymi opiniami jeszcze go przekonać, bo we dwójkę będzie raźniej, ale to uparty koleś
Dzięki za zainteresowanie i pozdrawiam.