|
Zresztą Ansmann sprzedaje również wersje swoich modeli bez elektroniki, silnika, itd. Jednak one sa oznaczane jako NON-rtr i faktem jest, że daleko im do modeli z grupy PRO.
EDIT: Żebyśmy się dobrze zrozumieli. Nie ma, co generalizować i szufladkować modeli, że ten to nadaje się tylko na zawody, a ten do zabawy(inaczej się ma sprawa z nitro, ale o tym pisałem wcześniej). Są zawody, w których możemy wziąć udział, niezależnie, z jakim modelem przyjedziemy, byle by np. zgadzała się skala lub rodzaj napędu. Ja np. mam niby zawodnicze modele, bo takimi, sa tragusy, a traktuje całe RC, jako dobrą zabawę, nawet z okazjonalnymi wizytami na zawodach. Prawdą jest natomiast, że o wiele bardziej spełniam się jeżdżąc na torze (byle nie samemu) niż „pod blokiem” Jeśli chodzi o ludzi, którzy cenią sobie to, żeby głównie mieć niezły „fun” z modelarstwa, to myślę, że Traxxas wpisuje się idealnie ze swoimi modelami. Ja mimo tego, że jestem zachwycony pewnymi cechami e-revo, wolę jednak coś bardziej prostszego i uniwersalnego, jeśli chodzi o konstrukcję. Dlatego mam truggy.
_________________ były spaliny, były konwersje, były tragusy, były bagusy, teraz nie ma nic. No może młody czymś pojeździ Pozdrawiam, Marek Kiełbusiewicz
|