m-peter napisał(a):
Kuba, ja moze nie mialem super extra sprzetu elektrycznego, mialem Traxxas 4-tec, teraz w sumie tez nie mam jakiegos najlepszgeo bo T-maxx, ktory jest uwazany za dziadka i Serpenta Impulsa. Po prostu mnie rajcuje jazda modelem, a nie posiadanie jak najlpeszego, czytac najdrozszego.
Gdzie ja napisalem ze model musi byc najlepszy czy najdrozszy? Wystarczy RTR od jakiejs dobrej firmy typu Losi, Asso, HPI, model z regolatorem elektronicznym mozna juz kupic za niewiele ponad 200$. Dla mnie poprostu jest smieszne jak ktos sobie wyrabia oponie o elektrykach na podstawie TL'ki z regolatorem mechanicznym i pakietem 1500.
m-peter napisał(a):
Ja przesiadlem sie z elektrykow na spaliniaki tylko dlatego, ze przynajmniej moim zdaniem, z ktorym nie musisz sie zgadzac, spalinowki wierniej oddaja realizmy z jazdy oraz serwisu. Chodzi o to, ze autka jezdza na jakims paliwie, silnik wydaje odglos, z rury leci dym itd. Po prostu czuc, slychac i widac, ze to autko jezdzi.
Jak dla mnie, T-maxx bardziej brzmi i jezdzi jak motocykl wyscigowy a nie monster truck.
Takie jest Twoje zdanie, ktorego nie bede potwarzal. Kazdy ma swoje. Mi bardziej odpowiadaja spaliniaki, Tobie elektryzki. Tz bedziesz bronic ich a ja modeli z napedem spalinowym.