Tomasz Ostrowski napisał(a):
nie uciekać tylko zapłacić za szkody
LOL

- poradziłbyś młodszym kolegom coś rozsądniejszego a nie pisał takie bzdury. Wiadomo że jak nastolatek wjdzie z modelem i zrobi komuś szkodę to odpowiadają rodzice i oni będą mieli kłopoty ! Ja ostatnio intensywnie zająłem się tą sprawą żeby mieć święty spokój i nie martwić się jak będę śmigał gdzieś po parkingu czy parku i
polecam wszystkim ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej : http://www.allianz.pl/ubezpieczenia/oc_ ... m,768.htmlSam właśnie jutro będę podpisywał taką umowę z brookerem na kwotę ubezpieczenia do 100.000zł - koszt umowy 50zł na rok !!! Dlaczego warto

ostatnio byłem świadkiem lekkiego dzwona modelem na parkingu gdzie stały auta w dżwi Skody Octavi - no cóż ostro było potem...(właściciel auta był niedaleko i widział)
Wracając do tematu usterek to:
Tomasz Dolata napisał(a):
lub drugi model na serwis
Dokładnie tak, niestety modele serii savage mają to do siebie że może zepsuć się dosłownie wszystko, od dawna na każde większe spotkanie woże po prostu ze sobą drugi model w woreczkach i święty spokój. Od tego czasu nie zdarzyło mi się wrócić do domu popsutym savem ani innym modelem bo
uważam że zapas + odrobina umiejętności jazdy + właściwa ocena warunków i miejsca które wybieramy do zabawy = full success! 