Jeśli chodzi o części do Ansmanna, to mając możliwość zakupów przez ebay, nie będzie z tym problemu. Właściwie, większość niemieckich sklepów modelarskich ma pokaźne zaplecze z częściami do tych modeli.
Co do VRX-a. Musimy sobie sami odpowiedzieć, czy wydając 900 zł na model, liczymy się z tym, że będziemy mieli to samo, co wydając 1800 albo 2 tyś.
krystian1332 – jeśli Twój znajomy chce uratować jeszcze swojego VRX-a, to niech nie kupuje oryginalnych dyfrów, tylko wymieni je na GS Racing, będzie miał spokój.
Co do rozpadającej się półosi. Problem leży tutaj w konstrukcji oryginalnego kardana, jest tam mały wkręt, który ma za zadanie przytrzymywać na miejscu pin spinający cały kardan. Jeśli nie zabezpieczyliśmy tego wkręta klejem, to bez problemu się nam po paru minutach rozpadnie. Na szczęcie producent tych kardanów pomyślał i teraz już są bez tego nieszczęsnego wkręta, a cała oś jest minimalnie grubsza. Cena to 60 zł, więc nie tak drogo w stosunku do innych firm. Na razie moje przejeździły 14 litrów i się nie rozpadły. Co do podłogi, to widziałem parę innych modeli, które nie były VRX-em i też wyginała im się płyta przy odpowiednim dzwonie. Można też spróbować zamontować podłogę z Himoto RXB-1, może będzie twardsza.
Łoże silnika
http://picasaweb.google.pl/mareckikD40/ ... 9733166818hmm, czy one naprawdę jest takie dziwne? Je przeważnie jak ściągam silnik to odkręcam go od spodu płyty, a łoże ruszałem tylko przy wymianie silnika i wyregulowaniu go w stosunku do odbioru, ale nie przypominam sobie, żebym miał z tym jakiekolwiek problemy. Chyba, że w dwójce jest inne, ale wątpię.
Sprężynki sprzęgła, to powiedzmy sobie szczerze koszt 12 zł, więc przy zmianie klocków, (bo oryginalne to lipa) warto zamontować nowe, chociaż przy nieumiejętnym składaniu sprzęgła, też możemy je uszkodzić. Jeśli chcemy sprawnie działającego sprzęgła to warto zainwestować też w koło zamachowe np., z Ofny. W oryginalnym jeden pin był minimalnie wygięty, a do tego jest wykonane tak, że piny mogą się zapaść albo wysunąć w stronę ataku.
Generalnie musimy sobie uświadomić, że jeśli wydamy na model 900 zł, to na pewno prędzej czy później, (ale raczej prędzej) się to na nas zemści
W zasadzie mógłbym to wysłać na priva do Krystiana, ale widziałem, że ostatnio parę osób na forum pytało się o VRX-y.
Pietras, moja uwaga na temat Twojego posta miała zwrócić uwagę na to, żeby brać z rezerwą takie wypowiedzi, jak Twoja. Bo widzisz, cenniki to każdy może sobie sam pooglądać, ale o tym ile dany model jest w rzeczywistości wart, to lepiej niech wypowiadają się ich użytkownicy.
Uwierz mi, że nie widzę nic strasznego w tym, że ktoś się pyta, „co to jest servo?”. Ja też, kiedyś tego, jak i wielu innych rzeczy nie wiedziałem i bardzo chętnie każdemu pomogę, jeśli tylko moja wiedza na to pozwala. Zresztą parę razy Ci odpowiedziałem, np., jeśli chodzi o opony, że lepiej popytaj zawodników lub na forum, bo mam za małą wiedze na ten temat, który bieżnik, na co się nadaje.
Pozdrawiam.