Kuba, tylko, że Twoja ustarka była skutkiem specyficznego i konkretnego sposobu uzytkowania

W końcu tragusy to modele stworzone do wyścigów, a to, że wytrzymują dużo mocniejsze lądowania niż to ma miejsce na torze to juz taki przyjemny gratis.
Zła stroną modelu jest zgubienie 3 zebów w ataku dyfra podczas wypalania 5 baku. Było to spowodowane złym dopasowaniem tych zębatek, przez co nie zazębiała się idealnie i któregoś razu sobie przeskoczyła. Okazało się, że nowa, oryginalna w ogóla nie zazębia się z odbiorem - to był dopiero czad. Sprawę załatwiły 3x droższe zebatki z kyosho, które z większą ilościa zębów i duzo większą koroną zazębiają się idealnie. Mimo tego, że odbiór jest z duzo bardziej miękkiej stali, dzieki idealnemu spasowaniu nie widać na dyfrach sladu zuzycia.
Fajnie, ludzie zazwyczaj licytuja sie kto ma lepszy model, a ja odwrotnie.

Do wady modelu możemy tez zaliczyc wyrabiający się gwint w aluminiowej zwrotnicy jak to ma miejsce w Inferno VE. Jedna juz lezy w koszu na smieci. Nastepne sie trzymją. Może błędem było niezabezpieczenie klejem śruby mocującej przez co sie często wykręcała.