Do autora

sam zaczynałem modelem Kyosho z podobnej półki, tylko, że truggy. Mam go do dzisiaj i mimo, że trochę odbiega od tych wszystkich pro modeli zawodniczych to w dalszym ciągu na początek jest jak najbardziej w porządku.
W części na razie nie inwestuj, zobaczysz co pierwsze padnie i dopiero kupisz. U mnie częstym problemem były dyfry - jakbyś rozbierał, to pamiętaj o podkładkach, które są na kielichach dyferencjału (jeśli będą). Polecam Ci zmienić drążek kierowniczy na coś trwalszego - przy większym uderzeniu się wygnie. Koniecznie zamów sobie filtr paliwa i 2 stopniowy filtr powietrza - w standardzie jest 1 stopniowy. No i to chyba wszystko, jakby coś to pytaj.
Plastkiowy odbiór - idź za radą Grzesia - wystarczy, że wyregulujesz odpowiednio luz pomiędzy nim a atakiem (odkręcasz troche silnik od podłogi, odsuwasz od odbioru, wsadzasz pasek papieru między zębatki, dociskasz silnik i dokręcasz) i będzie ok. W elektrykach, gdzie stosuje się silniki o wiele mocniejsze niż silnik spalinowy w dalszym ciągu są zębatki plastikowe. I nikt nie narzeka. Pamiętaj o stosowaniu kleju do gwintów przy śrubach wkręcanych w metal. Jak będziesz wklejał śruby mocujące zwrotnice do mocowania, posmaruj klejem gwint w zwrotnicy i dopiero wkręć śrube. Jak posmarujesz najpierw śrubę, to istnieje ryzyko, że sklei się ona z tulejką w mocowaniu co doprowadzi do rozwiercenia gwintu w zwrotnicy. I nie przesadzaj z ilością kleju, jak dasz za dużo to wogóle nie złapie bądź pożegnasz się z możliwością odkręcenia śruby

Z silnikiem w tym modelu trzeba spokojnie, bez nerwów i pośpiechu. Z tego co pamiętam lubił świece OS A3.
To na razie chyba wszystko.