|
Witam,
W ostatnim swoim poście poruszyłem temat reprezentowania nas zawodników w organizacji organizującej EMP i MP. Napisałem, że powinni to być zawodnicy z wieloletnim doświadczeniem zdobytym na zawodach krajowych i międzynarodowych. Po tym co czytam na forum chciałbym podkreślić, że przede wszystkim na ZAWODACH MIĘDZYNARODOWYCH! Dlaczego?
Dlatego, że takiego BAŁAGANU nie ma w żadnym kraju. Dlatego, że tylko u nas sędzia jeździ z urządzeniem startowym z miasta do miasta. Dlatego, że tylko u nas na zawodach jest pięciu sędziów. Wymyślamy jakieś nowe przepisy, to takie klasy, to inne, to 5-10 eliminacji – co jest grane? Jesteśmy mądrzejsi od innych?
Po pierwsze
NA CAŁYM ŚWIECIE LOKALNE I OGÓLNOKRAJOWE ZAWODY SAMOCHODÓW RC SĄ ROZGRYWANE DLA JEDNEJ KLASY, MAKSYMALNIE DWÓCH. (może poza Ukrainą). I nie przyjeżdża na nie 100 czy 200 zawodników.
Po drugie
TU NIE CHODZI O ILOŚĆ ELIMINACJI, TYLKO O ICH JAKOŚĆ. Sobota powinna być przede wszystkim dniem wolnego treningu i pomocy mniej doświadczonym zawodnikom. Do każdego toru trzeba indywidualnie przygotować samochód, nie można tego robić podczas eliminacji. Po treningach wystarczą trzy lub cztery kontrolowane wyścigi eliminacyjne.
Przykład od naszych zachodnich sąsiadów:
ZAWODY
Niemiec nie pojedzie dalej na zawody niż 100km, powie że paliwo jest drogie. Tory są umieszczone w lasach i przy autostradach, często trudno tam trafić bez specjalnej mapy. Zawody są rozgrywane lokalnie na 2- 4 torach i przyjeżdża na nie w zależność od klasy od 20 i więcej zawodników. Sobota jest dniem tylko dla treningów, zawody odbywają się w niedzielę. Wyścigi są organizowane przez lokalne kluby, na zawodach jest tylko jeden sędzia (klubowy), któremu pomagają członkowie klubu. Na koniec sezonu najlepsi spotykają się na Mistrzostwach Niemiec. Zawody lokalne są finansowane z DMC (Niemiecki Związek Samochodów RC), przez sponsorów, z opłaty startowej i składek klubowych.
SHOW
Na targach w Lipsku, które przez kilka dni odwiedza ponad 100 tys. ludzi odbywają się na dwóch oddzielnych halach zawody samochodów spalinowych i elektrycznych.
Tylko proszę nie pisać nic o pieniądzach, ani o tym, że u nas nie Niemcy. Mamy lokalne tory, mamy lokalnych organizatorów (kluby), mamy sponsorów i mamy swoje targi.
Przepraszam za słownictwo, może się powtarzam, ale nawet Leszek Miller nie wytrzymał po ośmiu godzinach przesłuchania przez Pana Ziobro…
Pozdrawiam
|