Piotr Niedźwiecki napisał(a):
Festiwal Modelarstwa napisał(a):
Biorąc pod uwagę dotychczasowe kilkuletnie doświadczenia z firmą ATA i OSM oraz ich parcie na ograniczenia dostępu klas sportowych tylko dla ich modeli uważam że decyzja o przekazaniu im organizacji zawodów MP to koniec równouprawnienia i niezależności tego sportu.
Bardzo proszę o przykład ograniczania dostępu do
klas sportowych przez OSM. Poza LOKowską klasą Kadet i OSMowskim DTM Junior w których można ewentualnie mówić o rywalizacji o zawodników w pozostałych klasach nie było żadnych ograniczeń. Wszystkie wprowadzone klasy są klasami dodatkowymi. Nigdy nie było żądnych ograniczeń dla zawodników, którzy zaczynali w klasach Tamiya, a później w wyższych klasach chcieli jeździć modelem innej firmy. Nigdy nie było nawet planów ograniczania dostępu do klas istniejących wcześniej w rywalizacji. Dla wielu zawodników organizacja na hali zawodów off-road w klasach Tamiya była jedyną okazją do rywalizacji w sezonie halowym w klasach Open. Nie chcę już powtarzać się, że dla najmłodszych, ograniczenie możliwości tuningowych daje możliwość skoncentrowania się na nauce techniki jazdy, przepisach i co najważniejsze, w sposób znaczący wyrównuje szanse rywalizacji bez drenowania portfela rodziców poszukujących dla swoich dzieci ciągle to nowych pomysłów na zwiększenie szans swojego dziecka.
Festiwal Modelarstwa napisał(a):
W świetle wydarzeń ostatnich dni konieczność organizacji imprez niezależnych wydaje się bardziej potrzebna niż kiedykolwiek.
Każdy dystrybutor ma prawo tworzyć własne klasy producenckie. Uważam także, że równocześnie może istnieć kilka klas producenckich w randze Młodzieżowych Mistrzostw Polski. Dla modelarstwa w naszym kraju, im więcej zawodów dla dzieci tym lepiej. Docelowo wyobrażam sobie taki cykl zawodów skierowanych dla najmłodszych w których rozgrywane są eliminacje tylko w klasach producenckich, zgodnie współorganizowane przez różnych dystrybutorów- no może troszkę przesadziłem z tą wyobraźnią. Do takiego scenariusza potrzeba autentycznego zaangażowania dystrybutorów, zarówno organizacyjnego jak i finansowego, a nie tylko słownego.
Piotr Niedźwiecki
Fakty których możliwe że Pan nie zna:
1. Klasy rozgrywane w ramach MP w których były ograniczenia dostępu tylko dla modeli ATA to Top Stock nie opamiętam jak skończyła się kwestia Mad Fighter ale takie były zapowiedzi.
2. Na zawodach w Lubawie na mój widok Pan Niko chciał wzywać ochronę bo przywiozłem części dla zawodników. Doskonały obraz dobrej woli i współpracy.
3. I wiele innych przykładów o którym wie większość środowiska.
4. Ostatni przykład - w tym poście proszę przeczytać wypowiedź Pana Żurka – nie na temat, bezpodstawne insynuacje które doskonale obrazują stosunek wiceprezesa OSM do rzeczowych argumentów – a raczej jego brak.
Jeśli zawody rangi MP mają być organizowane przez OSM to głównie w klasach EFRA, jeśli również klasy krajowe to na podstawie przepisów bez ograniczeń dostępu sprzętu i wyposażenia innych firm. Wówczas każdy chętnie odwiedzi takie zawody nie czując się dyskryminowanym.
Wszystkie inne klasy (z ograniczeniami firmy ATA) powinny być rozgrywane w innych terminach i miejscach w ramach odrębnego cyklu.
Jeśli tak nie jest to z MP zrobicie prywatną imprezę firmy ATA wykorzystując środki budżetowe do partykularnych interesów organizatora.
To są właśnie konkretne obawy oparte na faktach z przeszłości.
Jeśli się mylę będę mile zaskoczony.
_________________
HPI Polska - Dariusz Flisiak
Zapraszamy na cykl imprez, wyścigów
HPI Challenge i HPI Street Racing