Dzisiaj jeździłem po ulicy, wszystko działało jak trzeba. W autku nie robiłem zmian poza nową świecą A5, która wątpie by miała coś wspólnego z tym co sie wydarzyło. Otóż jechałem po prostej zahamowałem i chciałem ruszyć z kopyta, a tu jak wydech nie strzeli, poszedł niezły huk, jakby taki większy kłąb dymu i silnik zaczął warczeć ze 2 razy głośniej. Podbiegłem i patrzę, dziura taka długość ze 2 cm szerokość 0,5cm (jak wydech ostygł troszkę się zmniejszyła). I teraz mam problem czym to zakleić, zeby wytrzymało temp. sylikon wysokotemp. i tasma power tape wytrzymały doslownie 3 minuty i potem zdematerializowały się. poxipol pewnie sie wykruszt i nie wiem jak u niego z wytrzymaloscia na wys. temp. Pomóżta mi obywatele
