Witam
Dziś urządziłem sobie z kolegą zawody na placu z nowiutkim gładziutkim asfaltem i w ciągu jednego pakietu opony zdarły mi się na łyso.....
Autko ślizgało się jak porypane praktycznie nie do opanowania - z szybkiego startu od razu zaczyna majtać i obrót. Rozpędzony też się obracał jak przekroczyłem minimalny skręt (mam nadzieje ze rozumiecie o co mi chodzi)
Model przygotowywałem do driftu czyli blokada tylnego mostu 100% i bardzo twardy olej w amorach. (rezygnuję z driftu, nie moja bajka)
W najbliższym czasie rozblokuje dyfer i wymienię olej na "średni". Myślicie, że to pomoże w prowadzeniu ? Może jeszcze jakieś podpowiedzi?
Opony lub koła muszę kupić nowe bo te co dziś zjechałem są łyse i wydają się "miękkie" ze względu, że bieżnik się wytarł i guma jest cieniutka.
Jakie opony koła polecacie do szybkiej jazdy tylko na asfalcie? jakieś slick ? może są takie bez wkładek żeby się nie odkształcały na pełnym gazie?
Model to standardowy hsp/himoto 1:10 z bezszczotką 3900KV śmigane na 2S (3S w ogóle nie da się opanować)
z góry dzięki za podpowiedzi
mój to ten zółty (bumblebee)
