|
No i zbudowaliśmy (już tydzień temu) tor off-road. Najpierw do roboty zabrałem się ja (w deszczu zrobiłem hope i zakręt). Następonego do łopaty zgłosił się Wojtek, a następnie Robert (ROBSON). I tak w 3 niepełne dni staliśmy się posiadaczami małego (80 metrówego) toru ziemno-trawiastego. Tor nie jest wielki, ale biorac pod uwagę, że jest to na działce rodziców, a podestem jest stara 220-to centrymetrowa szopa to i tak już jest to coś.
NIebawem postaram się zrobić fotki
Po deszczach tor wygląda jak jakieś bagno. Na części ziemnej są dość spore kałuże, więc jazda autkiem może skończyć sie (w najlepszym wypadku) długim suszeniem modelu.
|