Witajcie.
Dziś ciąg dalszy miłej wymiany procedur z pseudosklepem.
Dzwoniłem jak we wcześniejszym poście napisałem i odpowiedziano mi o nieuznanej reklamacji.
W sumie ok. god.11-12 poprosiłem o odpowiedź na reklamację i argumenty na piśmie celem wysłania tego przeze mnie (bo muszę robić to wyręczając sklep) wraz z silnikiem do HPI w poniedziałek bo tak umówiłem się właśnie z HPI Polska. Oczywiście jak tylko o to poprosiłem to zaczęły się schody, a bo my nie możemy, a bo nie ma właściciela a bo …to i tamto………..słowem długie „eeeeeeeeee” w słuchawce. itd.
Po odpowietrzeniu się ,usłyszałem „proszę zadzwonić ok.14-15 damy odpowiedź czy da radę to odebrać” już nie w piątek a w sobotę jak poprosiłem ,żeby sklep miał więcej czasu niż dotychczas. Dzwonię więc po raz drugi i znów ta sama śpiewka, właściciel był ale coś tam, i coś tam…………no ok. Dużo klientów, innych spraw. Mam po raz trzeci zadzwonić ty razem przed zamknięciem sklepu ok.18:30 ,to dzwonię.
No i okazuje się że właściciel to już pojechał sobie i nikt więcej wystawić takiego papierka nie może…….
Było na to ponad 8 godzin, był w międzyczasie sam właściciel który mógł upoważnić któregoś (nieupoważnionego) pracownika. Chyba że pracownicy nie znają Worda, bądź jakiegoś sekretnego hasła………..?
Lub są jako pracownicy firmy i w firmowych koszulkach –incognito………….? Jednym słowem tak jak się domyślałem nikt takowego dla mnie nie przygotował. Na miejscu pracownicy stwierdzili że oni kpl. nic nie mogą. Aż strach pomyśleć jak właściciel na urlop by wyjechał………………………
Dodatkowo na miejscu i komisyjnie stwierdziliśmy iż na opakowaniu (po silniku), oraz w środku nigdzie ,powtarzam-nigdzie nie ma grama informacji o tym iż nie można odlutować-przelutować przewodów!!!!!!!!
Ani po angielsku, ani po polsku ,ani po japońsku. Polskie prawo stanowi iż jakiekolwiek obostrzenia gwarancyjne powinny znajdować się (informacja) razem z produktem lub dołącza je sprzedawca i to w języku ojczystym (dotyczy danego kraju). Więc skoro tego nie ma to może wypowie się tu na forum ktoś kto nas oświeci ciemniaków ,żebyśmy na drugi raz wiedzieli. Według mnie jest to złamanie prawa konsumeta i to podstawowe. No dalej już nie muszę się produkować………………..
Minęło dni 14 od reklamacji a ja papierka nie otrzymałem. Wypada na to że powinienem uprzejmie się dopraszać i z pokorą oczekiwać aż sam jaśniepan właściciel znajdzie ok. 4-5 minut aby otworzyć Worda ,napisać 2 zdania ,sprawdzić klawiszem F7 , nacisnąć „print” i podbić pieczątką.
Nie muszę dodawać iż powinien wpaść na pomysł skrócenia czasu po przez wydrukowanie tego w dwóch egz. a nie pisanie kopii jeszcze raz……………..
Naprawdę chcę być obiektywny ,ale podsumujmy dotychczasowe „osiągnięcia” sklepu:
1-Brak totalnej wiedzy (jeśli chodzi o serwis gwarancyjny) lub ukrywanie jej przed klientem.
2-Bardzo opieszała i na dodatek nieuczciwie przeprowadzone procedura reklamacyjna.
3-Brach jakiejkolwiek inicjatywy ze strony sklepu w celu odpowiedzi w ogóle i na reklamacje na piśmie.
4-Brak pisemnej odpowiedzi w terminie 14 dni od daty zgłoszenia.
Chcę tu dodać iż pracownicy sklepu są ok. i nawet chcieli pomóc ale mają swojego jaśniepana więc mają związane ręce……….szkoda……………….
Zobaczcie sami co wyniknęło z największego banału jakiego doświadczyłem odkąd bawię się w modelarstwo…….
Na razie to tyle i chyba czas ujawnić pseudosklep ku Waszej przestrodze…………
Nie!!! Bo za chwilę jeszcze napiszę o poziomie wiedzy samego właściciela, który po wymianie argumentów na temat biegunowości silników elektrycznych stwierdził że już jego cenny czas się skończył……..będziecie mieli ubaw!!!!
C.D.N Pozdrawiam.
dawiop napisał(a):
Zgaduję że to RC Wróblik?
Wszystko w swoim czasie.................Pozdrawiam.