W zeszłą zimę próbowałem po lekkim śniegu Fluxem poszaleć, ale bardzo szybko śnieg z pod kół wypełnił całą przestrzeń pod obudową i skończyłem jazdę w obawie, że ten śnieg zaraz zacznie się topić i spowoduje uszkodzenie regulatora.
Gdybyś jednak chciał pojeździć po śniegu to musiałbyś
1) zabezpieczyć regulator przed wodą - malując płytkę regulatora środkiem LiquidTape, który stworzy gumową ochronną warstwę dla elektroniki. Podobnie zabezpiecz wyłącznik. Ja tak robię dla zabezpieczenia się przed bryzgami, ale widziałem na YT filmy kozaków, którzy tak zabezpieczony regulator wkładają do szklanki z wodą i on nadal działa.
2) Tym samym środkiem zabezpieczyłbym złącza bateria-regulator oraz złącza kabli silnika wchodzące w gniazda w regulatorze. Tu ewentualnie możesz wykorzystać dowolny środek wypierający wodę, choćby posmarowanie smarem silikonowym.
3) Baterie do prezerwatyw, czy innego wora.
Nie wiem jak śnieg wpłynie na wentylator na regulatorze, w najgorszym wypadku go wymienisz. (koszt 30zł). Ewentualnie mógłbyś napchać od dołu do wentylatora nieco smaru silikonowego - który nie pozwoli się dostać wodzie do delikatnych uzwojeń wentylatora.
Będziesz miał inny problem, w okolicy 0 stopni, po 5 minutach jazdy skostnieją ci palce
