Patryk napisał(a):
No to fajnie było na ostatnich jazdach

savagiem tak sobie pośmigałem że hmm... rozwaliłem przedni dyfer

zębatka pękła i narobiła niezłego bigosu

a poza tym to ukręciłem tylny wał główny czy komuś zdarzyły sie juz takie przypadki? czy byłem pierwszy? bo teraz musze cześci skołować

jeśli mieliści jakieś nietypowe przypadki z modelami to piszcie o tym co sie stało

Jezeli nie masz skad skombinowac czesci .. to sie zglos

(mam dyfry , kubki na dyfry, wachacze, popychacze , jakies wały tez by sie znalazly..) . Jezeli chodzi o psucie sie Savage to : dyfry leca - 4 zebatkowe daja rade ;] , warto miec w zapasie ośki od amortyzatorow lubia sie pogiąc

, jezeli przesadzisz ze skakaniem to polamiesz waly napedowe (te ktore ida do kol) , ukrecanie sie walu przedniego - fachowcem w tym jest aMar u mnie waly centralne wygladaja normalnie a troche juz przejechaly. I zerknij na kielichy ktore odbieraja naped z walow centralnych przy dyfrach maja zapewne lekki schodek

. Niektorzy jeszcze lamia wachacze , c-huby i zwrotnice

mnie zdarzylo sie pogiac gorne wachacze aluminiowe - aluminium w tym miejscu to zło

Ale ogolnie savage to twarde bydle

na zawodach w Murowanej zaliczylem dosc spora krakse z innym modelem i tylko te nieszczesne wachacze gorne sie pogiely.
_________________
[url=http://www.rcbziom.com.pl
rcBziom[/url] <- spotkania, filmy, zdjecia, artykuly
rcBziom <- sklep
Savage + jr xs3