Hmmm, jednego w tej dyskusji nie rozumiem...
Czy wlaściciele modelu Savage w Polsce to jakaś sekta ??
Oczywiście, wybierając model do kupienia bierze się (albo i nie, jak kto woli...) pod uwagę takie rzeczy jak dostępność części, ew. terminy sprowadzenia czegoś "większego kalibru", czego akurat nie ma na stanie i to rozumiem...
Nie rozumiem co to ma do porównania zaawansowania technicznego poszczególnych modeli czy (jak w tym wątku...) konstrukcji i możliwości zawieszenia
Jak widać na fotce przytoczonej w wypowiedzi Piotra Michalskiego Savage nawet z jedną sprężyną nie daje sobie rady z puszką piwa...
Czy to znaczy, że jest złym modelem? NIE
Znaczy to tylko tyle, że są modele z bardziej wyrafinowanym i zaawansowanym technicznie zawieszeniem...
Ja sam w tej chwili jeśli się z powrotem przymierzę do jakiejś spaliny to będzie to na 95% Savage X (lub ew. 4.6).
Ale nigdy nie będę twierdził, że to najlepszy model jaki istnieje. Wolałbym MGT, ale względy praktyczno-logistyczno-techniczne jednoznacznie przechylają szalę na korzyść Sava...
Jak niektórzy może jeszcze pamiętają, kiedyś miałem Dirt Demona i po tym doświadczeniu uważam, że błędem jest kupienie modelu, gdzie na każdą część trzeba czekać, aż przyleci zza oceanu...
Jeśli kupię Sava, będę jego szczęśliwym (miejmy nadzieję...) posiadaczem, ale jak już wcześniej powiedziałem nigdy nie będę twierdził, że jest to najlepszy model jaki powstał. Jak każdy, ma swoje wady, zalety i tyle... Koniecznie musicie mieć świadomość, że to akurat Wasz model jest tym naj? Po co to komu? Nie kumam...