|
Zostalem oszukany przez osobe z forum, nick LUTEK , jest to Patrzyk Ś
Kupilismy razem z kuzynem model od tej osoby, GS Racing Vision RTR, jako niesprawny, w opisie bylo ,ze nie dzialaja serwa, brakuje sprezynki mocowania kolanka wydechu..... Paczka poszla za pobraniem, odebralismy i szok.... model w oplakanym stanie, brak elementow ( np wylacznika,koszulki anteny,urwany amortyzator za przyczyna zerwanego gwintu ....itp) Zalalismy model paliwem, przy drugim szarpnieciu rozpadla sie szarpanka (sznurek i ta blaszka). Wiec dalismy temu spokój , postanowilismy sprawdzic elektronike .......i tu zonk, odbiornik nie dziala, polepiony tasma, w srodku widoczne slady"naprawy" Tego samego dnia podjelismy kontakt GG, Lutek napisal, ze szarpanka byla świeżo po naprawie i ze to nasza wina, ze odbiornik dzialal przed wyslaniem, a ze gwint w ramie zerwal sie w paczce itp Zaproponowalismy,ze odsylamy paczke i chcemy zwrot kasy, skoro wszystko jest w takim stanie, to kij wie co z silnikiem i napedami Niechętnie ale sie zgodzil, ze odeslemy na nasz koszt i ze bedzie ok Po naprawieniu szarpanki, spakowalismy model i odeslalismy ZA POBRANIEM.... Lutek paczki nie odebral, tlumaczac ze nie dotarla....Zadzwonilismy na poczte, okazalo sie ze paczka tam lezy, bo odiorca nie chce jej odebrac......Poinformowalismy o tym Lutka, on zmienil swoja wersje na to, ze paczki nie odbierze bo sie obawia,ze w paczce zamiast modelu beda np kamienie..... Po ty udalo sie mi podjac kontakt z jego matka ( lutek ma 15 lat), ta powiedziala mi ze widziala ,ze model byl sprawny przed wlozeniem do paczki ( a to ciekawe, bo kupowalismy go jako uszkodzony) i ze zapyta syna jak to dokladnie bylo..... Zaproponowalem jej, aby odebrala paczke, a jesli nie to oddala kase za przesylke ktora trzeba tyle razy oplacic przez odsylanie paczki w te i we wte oraz za naprawe modelu, za elementy ktore nie byly zgodne z opisem i ze wystarczy nawet 100 zl.....i bedzie ok Dzisiaj sznowna mama, powiedziala mi przez telefon, ze paczki nie przyjmie, kasy nie odda i ze jej nic nie udowodnie, bo nie mam na to kwitow......i ze syn nieletni itd Na te chwile nie mam ani modelu ani kasy.....Model pewnie wroci ( trwa to juz pewnie kolo miesiaca, jestem stratny na kosztach ewentualnej naprawy, oraz zupelnie nie potrzebnie za koszta wysylki. Jest to normalne oszustwo i nie mam zamiaru tego darowac, nawet jak bym mial doplacic 10 X tyle czy ktos zna osobiscie tych ludzi?
Raportuj ten post
|