|
Witam sympatyków miniterenówek.
Korzystając z konta mojego syna, chciałbym powiedzieć kilka słów na temat ostatnich zawodów HPI LRP Challenge, które odbyły się w dniu 26.04.2008r. w Zgierzu koło Łodzi. Niestety nie będą to słowa pochlebne. Po przyjeździe zastaliśmy tor zupełnie nieprzygotowany, widok jak po manewrach wojskowych, dosłownie poligon. O godzinie w której powinny odbyć się zawody, ekipa toru wraz z organizatorem zaczęli dopiero się zjeżdżać i tłumacząc się, że nie było wcześniej czasu, w pośpiechu i byle jak, zaczęli równać tor i ustawiać sprzęt nagłaśniający. Sprzęt do równania toru oprócz ciągnika (superterenówka organizatora) to jakieś przęsła wyrwane z płota dociążone oponami od jakiegoś tira, które co chwila spadały, co znacznie wydłużało czas przygotowań. Same zawody przebiegły prawie bez serwisu torowego (2 do 3 ludzi na torze). Modele leżały do góry kołami po kilkanaście sekund na torze. Sędzia oprócz pokrzykiwań nic więcej nie zrobił. Głównie można było liczyć na przypadkowe osoby (oglądaczy). Oprócz tego, brak jakichkolwiek toalet. Żeby się wysiusiać, trzeba było drałować do pobliskiego lasu, normalnie skandal! Na szczęście aura się zmieniła, zaczął padać deszcz więc "zawody" przerwano, ale co najciekawsze jest to, że anulowano drugą turę finałową i wyniki liczono z pierwszej, co uważam za kompletne fiasko tych zawodów. Poza tym sposób nagradzania zawodników urąga wszelkim dobrym obyczajom panującym w sporcie. Ja też byłem kiedyś zawodnikiem, ale nagrody wygrywałem, a nie losowałem tak jak się to odbywa na tych zawodach. Jednym słowem, ta impreza jest przykładem jak nie należy organizować zawodów.
Pozdrawiam
Ryszard Gadnicki
|